Google Ads

Priorytety kanałów w Google Ads: jak w końcu ograniczyć wydatki Performance Max w sieci reklamowej

24 października 2026Radosław Mentel9 min czytania

Zaktualizowano: 26 października 2026

Umów bezpłatną konsultację
Udostępnij
Brak ocen
priorytety-kanalow-google-ads-pmax-radoslaw-mentel

14 października Google ogłosiło dwie nowe opcje: priorytetyzację kanałów i przydział budżetu. Działają w kampaniach w sieci wyszukiwania, produktowych, Performance Max i Demand Gen. Kanał można oznaczyć jako wysoki albo niski priorytet, a temu o niskim dać limit, czyli procent dziennego budżetu, który może w nim wydać. W Demand Gen działa sam priorytet, bez limitu.

Spis treściRozwiń

Brzmi jak drobne ustawienie. Dla mnie to jedna z ciekawszych zmian w PMax od dawna, bo pierwszy raz od jego premiery mam realny wpływ na to, ile pieniędzy kampania wyda w sieci reklamowej. Do tej pory mogłem to co najwyżej oglądać.

Skąd się to wzięło

Przy PMax przez długi czas nie dało się nawet sprawdzić, jak budżet rozkłada się na kanały. Podział na zakupy, wideo, sieć reklamową i wyszukiwarkę wyciągał z API dopiero płatny skrypt Mike’a Rhodesa i przez długi czas był najprostszym sposobem, żeby pokazać klientowi, gdzie naprawdę idą pieniądze. Raport kanałów Google dodało do panelu stosunkowo niedawno.

W kampaniach w sieci wyszukiwania było jeszcze prościej, bo zero albo jeden. Partnerów wyszukiwania i rozszerzenie na sieć reklamową można było włączyć albo wyłączyć, nic pomiędzy. Jeśli sieć reklamowa przynosiła trochę sprzedaży, ale też sporo śmieciowego ruchu, trzeba było wybrać mniejsze zło.

Nowe ustawienia nie dają kontroli jak w kampanii ręcznej. Pozwalają za to powiedzieć Google, gdzie ma wydawać najpierw i ile najwyżej może wypłynąć do kanałów, którym ufasz mniej. Ja traktuję to przede wszystkim jako sposób na ograniczenie ryzyka i bezpieczne testy. Wyniki same z siebie od tego nie urosną.

Jak to działa

Kanał o wysokim priorytecie Google finansuje w pierwszej kolejności, oczywiście w granicach docelowego CPA albo ROAS. Do kanałów o niskim priorytecie trafia to, co zostanie.

W kampanii w sieci wyszukiwania priorytet ustawisz osobno dla wyszukiwarki Google, partnerów wyszukiwania i sieci reklamowej. W kampaniach produktowych dla wyszukiwarki i partnerów. W Performance Max wyszukiwarka, YouTube, Gmail, Discover i Mapy są wrzucone do jednego worka o nazwie „kanały Google”, a osobno ustawiasz sieć reklamową i partnerów wyszukiwania. W Demand Gen są tylko kanały Google i sieć reklamowa. Czyli w PMax nadal nie powiesz „najpierw wyszukiwarka, potem YouTube”. Szkoda, ale i tak to krok do przodu.

Limit liczy się od średniego dziennego budżetu kampanii, a nie od tego, ile faktycznie wydała danego dnia. W pomocy Google jest przykład: przy budżecie 1000 dolarów dziennie i limicie 5% kampania powinna wydać w danym kanale najwyżej około 50 dolarów. Słowo „powinna” jest tu ważne, bo Google opisuje limit jako cel, którego stara się trzymać, a nie twardy sufit. Limit liczy się od nowa każdego dnia, a niewydana albo przekroczona kwota nie przechodzi na kolejny dzień. Ustawienie 0% oznacza, że Google w tym kanale nie wyda nic.

Ustawienia nadasz dla całego konta albo dla pojedynczej kampanii. Działają też przy budżetach wspólnych, tylko wtedy limit dotyczy całego wspólnego budżetu, a kampanie muszą być tego samego typu. Nie ustawisz ich z konta menedżera ani w kampaniach z budżetem łącznym (wyjątkiem jest Demand Gen). Od 15 października Google udostępnia je stopniowo w panelu i w Search Ads 360, a obsługa w API i Edytorze ma dojść wkrótce. Jeśli nie widzisz ich jeszcze na swoim koncie, to normalne.

Haczyk przy docelowym CPA i ROAS

Ten fragment ogłoszenia łatwo przeoczyć, a ma największe znaczenie w praktyce.

Jeśli kampania działa na docelowym CPA albo ROAS i budżet jej nie ogranicza, samo oznaczenie sieci reklamowej jako niskiego priorytetu niewiele zmieni. Algorytm i tak próbuje zebrać każdą konwersję, która mieści się w celu, w każdym dopuszczonym kanale. Jeśli znajdzie ją w sieci reklamowej, to tam wyda, bez względu na priorytet.

Wydatki zatrzyma dopiero limit procentowy. Priorytet decyduje więc o kolejności, a o tym, ile pieniędzy ostatecznie trafi do kanału drugorzędnego, decyduje limit. Podejrzewam, że sporo osób ustawi same priorytety, nie zobaczy żadnej różnicy w wydatkach i uzna, że funkcja nie działa. Ona działa, tylko trzeba ustawić oba elementy.

Inaczej jest przy maksymalizacji liczby albo wartości konwersji, maksymalizacji kliknięć i ręcznym CPC. Tam priorytet działa wprost: najpierw wydatki idą do kanałów o wysokim priorytecie, a to, co zostanie, dostają kanały o niskim.

Luty 2027, czyli sieć reklamowa w kampaniach w sieci wyszukiwania

To jest rzecz, którą trzeba zrobić, a nie tylko można.

Dziś rozszerzenie na sieć reklamową w kampanii w sieci wyszukiwania korzysta z budżetu, którego nie wydała wyszukiwarka, przy podobnym koszcie konwersji, a po stronie Google działa przy tym limit 50%. Od lutego 2027 ten mechanizm znika, a takie kampanie przejdą automatycznie na nowe ustawienia. Domyślnie wszystkie kanały mają wysoki priorytet, więc podział budżetu między wyszukiwarkę, partnerów i sieć reklamową może się zmienić. A w kampaniach z docelowym udziałem w wyświetleniach sieć reklamowa przestanie się wyświetlać w ogóle.

Google podaje, że jeśli chcesz zachować dzisiejsze działanie, ustaw sieć reklamową na niski priorytet z limitem 50%. Tyle że te 50% to sposób na to, żeby nic się nie zmieniło, a nie optymalne ustawienie. Jeśli sieć reklamowa w Twojej kampanii słabo konwertuje, nie ma powodu dawać jej połowy budżetu tylko dlatego, że tak napisano w pomocy.

Nic nie zrobić to też decyzja. Wtedy o tym, gdzie pójdą pieniądze, zdecyduje migracja.

Kiedy to ustawiać i jak

Najprostszy przypadek to kampania w sieci wyszukiwania, w której sieć reklamowa psuje wyniki. Wyszukiwarka ma dobry koszt konwersji, a po włączeniu rozszerzenia na sieć reklamową przybywa konwersji o niskiej wartości albo słabych leadów. Na start ustawiłbym wyszukiwarkę na wysoki priorytet, sieć reklamową na niski z limitem gdzieś między 10 a 25%, a partnerów wyszukiwania zależnie od tego, co pokazują dotychczasowe dane.

W Performance Max problemem rzadko jest sam udział sieci reklamowej. Częściej jej jakość: tanie kliknięcia, mała intencja zakupowa, konwersje, które ładnie wyglądają w panelu, a w marży nic nie zmieniają. Jeśli zależy Ci na tym, żeby PMax wydawał przede wszystkim w wyszukiwarce i na zakupach, kanały Google dostają wysoki priorytet, a sieć reklamowa niski z limitem. Jeśli kanał przez dłuższy czas nic nie wnosi, najpierw zmniejszam limit, a dopiero potem schodzę do zera.

Trzeci przypadek bardzo mi się podoba: test kanału bez ryzyka. Zamiast wyłączać partnerów wyszukiwania albo sieć reklamową w ciemno, dajesz im mały budżet i sprawdzasz, co z tego wychodzi. Robię to tak:

  1. Zapisuję wyniki kampanii sprzed zmiany, żeby było z czym porównać.
  2. Testowany kanał dostaje niski priorytet i limit 5 do 10% dziennego budżetu.
  3. Czekam co najmniej dwa, trzy tygodnie, bo po kilku dniach nic jeszcze nie widać.
  4. Patrzę nie tylko na CPA i ROAS, ale też na marżę, wartość koszyka i jakość leadów, a jeśli się da, na to, czy łączna sprzedaż w ogóle urosła.
  5. Dopiero wtedy podnoszę limit, zostawiam go albo schodzę do zera.

Czego priorytety nie załatwią

Panel pozwoli ograniczyć wydatki w kanale, ale nie powie Ci, czy ten kanał zarabia. Nie odróżni konwersji rentownych od nierentownych, sprzedaży, którą kampania naprawdę dołożyła, od ruchu z marki, który i tak by przyszedł, ani taniego kliknięcia z sieci reklamowej, które poprawia CPA, od takiego, które poprawia zysk.

Dlatego zanim zaczniesz przesuwać suwaki, upewnij się, że do Google trafia sensowna wartość konwersji, a nie sam przychód. Pomaga w tym próg rentowności, który policzysz w kalkulatorze marży, i ROAS krańcowy, czyli zwrot z ostatnich dołożonych złotówek, który sprawdzisz w kalkulatorze ROAS. Priorytety kanałów kontrolują, gdzie idą pieniądze. Czy z tego coś zostaje, musisz policzyć sam.

Co zrobić na koncie przed lutym

W kampaniach w sieci wyszukiwania znajdź wszystkie, które mają włączone rozszerzenie na sieć reklamową. Sprawdź, jak do tej pory dzieliły się wydatki między wyszukiwarkę, partnerów i sieć reklamową, i porównaj w tych kanałach koszt konwersji, ROAS oraz jakość ruchu. Potem zdecyduj: zostawiasz jak jest (niski priorytet, 50%), stawiasz na wyszukiwarkę czy wyraźnie przycinasz sieć reklamową. I zaplanuj przegląd zaraz po migracji, bo Google sam uprzedza, że wydatki mogą się przesunąć.

W Performance Max zacznij od raportu kanałów albo danych ze skryptu. Zobacz, ile idzie na zakupy, wyszukiwarkę, wideo i sieć reklamową, i porównaj to z tym, co te kanały dają w przychodzie i marży. Kanały, którym nie ufasz, testuj małymi limitami zamiast wyłączać je od razu, a efekty oceniaj po kilku tygodniach, nie po jednym dniu.

Więcej o tym, co jeszcze zmieniło się w PMax w tym roku, pisałem w artykule Kampanie Performance Max w Google Ads 2026.

Jeśli nie wiesz, ile budżetu Twojego PMax faktycznie trafia do sieci reklamowej, YouTube czy wyszukiwarki, mogę to sprawdzić w ramach audytu Google Ads. Pokażę, które kanały zarabiają najsłabiej, i przygotuję plan zmian przed migracją w lutym 2027.

FAQ

Najczęściej zadawane pytania

  • To ustawienie, w którym oznaczasz kanały kampanii jako wysoki albo niski priorytet. Google najpierw wydaje budżet w kanałach o wysokim priorytecie, a kanały o niskim dostają to, co zostanie. Dla kanałów o niskim priorytecie możesz dodatkowo ustawić limit, czyli procent średniego dziennego budżetu.

Radosław Mentel

O autorze

Radosław Mentel

Niezależny Partner Google (Ads & Analytics) z ponad 17-letnim doświadczeniem. Wykładowca SGH, sędzia semKRK Awards w kategoriach Google Ads, Ecommerce, SEO.

Więcej o mnie

Komentarze

Brak komentarzy - bądź pierwszy!

Powiązane artykuły